Ustawa o kredycie hipotecznym: Potworek wypełzł z Sejmu

Publikacja Polska the Times z dnia 13.03.2017 r.

Ustawa o kredycie hipotecznym i o nadzorze nad pośrednikami kredytowymi przeszła przez Sejm niemal jednogłośnie. Spójrzmy na wyniki głosowania z dnia 24 lutego br.:
….
Głosowało – 428  posłów   Za – 426    Przeciw –    Wstrzymało się – 
….
O co chodzi w tej ustawie? Oto co na ten temat donoszą media. Przede wszystkim konsument „hipoteczny”, czyli ten, który ubiega się kredyt bankowy zabezpieczony hipoteką – musi być lepiej chroniony. Poza tym, dowiadujemy się, że ustawa wprowadza ważne regulacje na rynku pośredników kredytowych: działalność tychże będzie prowadzona wyłącznie na podstawie stosownego zezwolenia, które będzie wydawać KNF. Doczytamy także w przekazach medialnych, że wdrożenie tej ustawy związane jest dyrektywą Parlamentu Europejskiego  i  Rady nr 2014/17/UE.
….
I pewnie wszystko potoczyłoby się bez niespodzianek – czyli szybkie „klepnięcie” ustawy przez senat, potem przez Prezydenta RP, gdyby nie … jeden senator, który starannie odrobił „zadanie domowe”. Ów senator,  pomimo tak jednoznacznych przekazów na temat słuszności wprowadzenia tej ustawy, przeczytał ją. Ze zrozumieniem. Myślisz czytelniku, że było to proste? Spróbuj sam przebrnąć przez następujący materiał, jest on dostępny w Internecie:
….
1. Uzasadnienie ustawy – 69 stron
2. Treść ustawy – 68 stron
3. Załączniki – 30 stron
4. Uwagi do ustawy – ok. 430 stron
….
Dodam, że każdy z wymienionych dokumentów pisany jest absolutnie niestrawnym unijno – prawniczym językiem, z mnóstwem powtórzeń, więc po lekturze kilku ledwie kilku stron zbiera ci się na mdłości.
….
Uważna lektura treści ustawy zasępiła senatora. Wtedy na scenie pojawiłem się ja,  senator zwrócił się do mnie o sporządzenie opinii na temat tegoż aktu prawnego..Tytuł niniejszej publikacji nie pozwala mieć złudzeń odnośnie mego zdania dotyczącego ustawy. Poniżej kilka przykładów, co to za „sztuka”.
….
Kto będzie nadzorował nadzorcę?
……..
Nadzór nad pośrednikami kredytowymi ma pełnić Komisja Nadzoru Finansowego.   Ta sama instytucja, która w okresie ostatnich kilku lat (kiedy przewodniczącym był Andrzej Jakubiak) kompromitowała się na każdym kroku, zmieniając swoje główne zadanie z nadzoru nad sektorem finansowym w zapewnienie bankom parasola ochronnego. Jak już KNF znalazł coś podejrzanego w bankach (patrz SK Bank) to przez 2 lata kompletnie nie wiedział co z tym zrobić. Pomimo „nadzoru” nad tym bankiem przez KNF, grupy przestępcze dalej wyciągały dziesiątki milionów złotych z tej instytucji. Nie sposób zapomnieć o końcowej akcji Pana Jakubiaka: chcąc „ratować” SK Bank, w sierpniu 2015 roku, KNF – jako nadzorca komisaryczny – zaciągnął kredyt  w wysokości 500 mln zł od NBP, aby trzy miesiące później ogłosić upadłość tego banku.  KNF to obecnie potężna grupa urzędników, z których pewnie żaden nie miał nigdy kontaktu zawodowego ani z bankowością hipoteczną, ani z pośrednictwem kredytowym. W tej sytuacji wolałbym chyba, aby nadzór nad pośrednikami został powierzony np. Polskiemu Związkowi Działkowców: tej organizacji oczywiście także kompletnie brak wiedzy w przedmiotowej dziedzinie, ale przynajmniej nie jest skompromitowana. Poza tym nie można jej zarzucić, że lobbuje na rzecz banków.
….
W treści ustawy, która składa się z 68 stron, blisko 98 proc. zawartości to nic nie znaczący bełkot, lub wypisywanie rzeczy oczywistych, jako prawdę objawioną. Na przykład, że reklamy kredytów hipotecznych nie mogą wprowadzać w błąd konsumenta. Pozostaje jednak te 2 proc., które stanowią prawdziwą treść ustawy: są to albo unijne potworki, albo podstępna, zdradziecka treść, napisana przez bankowych lobbystów. Poniżej kilka przykładów „ciekawych” artykułów ustawy.
….
Niektóre ustawowe „kwiatki”
….
Pośrednik ma stworzyć system wynagrodzenia dla swojego personelu, aby pracownicy działali w ”najlepszym interesie konsumenta” (Art. 16). I aby ów system – Boże broń! – nie był uzależniony od celów sprzedaży. Jest to rewolucyjne rozwiązanie, mając na względzie wypracowaną wiedzę w dziedzinie zarządzania HR i motywacji pracowników. Chyba więc trzeba będzie ustalać system wynagrodzeń z urzędnikami z KNF-u…
….
Pośrednik przed rozpoczęciem świadczenia usługi jest zobowiązany przekazać klientowi informacje ile zarobi na danej transakcji (Art. 17.). Czyli każdej przypadkowej osobie odsłania się ściśle strzeżoną tajemnicę handlową stron umowy, tj. na jakim poziomie prowizji pośrednik ma wynegocjowaną umowę z bankiem. Czy powyższe zwiększy zadowolenie  i bezpieczeństwo klienta?
….
Każdy klient ma dostać od pośrednika minimum trzy oferty kredytu hipotecznego  (Art. 27). Także w sytuacji, kiedy dana osoba ma szansę na kredyt w jednym banku? Tego ustawodawca nie przewidział. A więc daj zawsze klientowi trzy oferty, albo i cztery – cokolwiek by na nich było. Wtedy działasz zgodnie z ustawą. Typowy „Paragraf 22” – co było najważniejsze dla sztabu Yossariana przy ataku bombowym? Rozrzut bomb. Aby wychodziły dobrze na zdjęciach.
….
Ciąg dalszy Art. 27. – należy przekazywać konsumentowi informacje dotyczące ryzyka związanego z udzieleniem kredytu „na trwałym nośniku”.  Czyli traktujemy klienta jak idiotę, który nie wie, że jak straci pracę, to być może nie będzie miał środków na spłatę kredytu.
….
Upadłość = przestępstwo?
….
Kto zgodnie z ustawą nie może zajmować się pośrednictwem kredytowym? Zgodnie z Art. 49 : „osoba, która była prawomocnie skazana za umyślne przestępstwo.”  Ustawodawca wrzuca do tego samego worka osoby (i przedsiębiorców), wobec których orzeczono upadłość, lub toczy się wobec nich postępowanie upadłościowe. W ten sposób zrównano byłych przestępców z osobami (lub firmami), które zmuszone były ogłosić upadłość w sytuacjach całkowicie niezawinionych lub losowych (wypadek, choroba, czy inne nieszczęście jakie dotknęło daną osobę fizyczną lub przedsiębiorcę).  Jest to jawna dyskryminacja, zapisy te są pewnikiem sprzeczne z Konstytucją RP.
….
Doradca pośrednika musi obowiązkowo zdać egzamin (koszt – ok. 800 zł), aby został dopuszczony do wykonywania zawodu. Także w sytuacji, kiedy siedzi w branży od kilkunastu lat. Przy czym  egzamin tworzyć będzie komisja urzędników KNF, którzy z praktyką w branży nie mieli nigdy nic wspólnego. To trochę tak, jakby pracownik  Ministerstwa Sportu egzaminował Roberta Lewandowskiego, czy może on grać  w piłkę. Nasz czempion musiałby  zdać egzamin i powtarzać szkolenie co 3 lata…
….
Egzamin nie dotyczy jednak wszystkich. Zwolnione z niego będą osoby, które uzyskały tytuł magistra prawa lub ekonomii. Co ma prawo do bankowości hipotecznej? Tego ustawodawca nie wyjaśnia. Czyli dopuszcza się, że pracownik banku lub pośrednika może pracować w tej branży, kompletnie nie posiadając wymaganej wiedzy. Wystarczy okazać dyplom z tytułem magistra prawa lub ekonomii. Oczywiście w przypadku szkody wyrządzonej klientowi przez takiego pracownika – nie może ten ostatni liczyć na odszkodowanie. Nie jest przewidziane w ustawie.
….
Zamknij się, albo my cię zamkniemy!
….
Jeśli pośrednik działa niezgodnie z ustawą – KNF może nań nałożyć karę pieniężną w wysokości do 500 000 zł. Może także zostać wykreślony z rejestru. A gdyby dalej tę działalność prowadził, cytuję ustawę: „podlega grzywnie do 100 000 zł i karze pozbawienia wolności do lat 2.”
….
Działanie niegodne z ustawą, to na przykład nie wykonywanie absurdalnych zaleceń, opisanych powyżej.  Ustawa nie przewiduje sankcji wobec pośrednika, którego personel nie posiada odpowiedniej wiedzy merytorycznej, czy też – działa na szkodę klienta.  Także, kiedy robi to świadomie. Wystarczy, że przekaże temuż  3 oferty (lub więcej) i jest kryty.
….
Jest to piekielnie groźny zapis, szczególnie dla osób z branży pośrednictwa, które mają czelność krytycznie oceniać sektor finansowy. Bo któż lepiej zna zaplecze banków i ich ciemne interesy, niż były pracownik danej instytucji, który przeszedł do pośrednictwa?  Ostatnie, przedstawione zapisy są swego rodzajem wymuszeniem nie ujawniania bankowych tajemnic (w tym nadużyć i przekrętów) opinii publicznej. Taką osobę będzie bardzo łatwo pozbawić zezwolenia na prowadzenie działalności, a potem –  nawet  – pozbawić wolności.
….
To tylko drobna część idiotycznych lub szkodliwych społecznie ustawowych zapisów.  Dodajmy: w pozostałej części w większości są to albo powtórzenia, albo zapisy nic nie wnoszące do tej dziedziny, albo oczywiste oczywistości  Skoro jednak taka ustawa ma powstać – bowiem generalnie z założeniami dyrektywy 2014/17/UE się zgadzam – musimy pamiętać o tym, że największe zagrożenie konsumentów pochodzi ze strony kredytodawców. Tego twórcy ustawy w ogóle nie uwzględnili. Natomiast zabezpieczyli  interesy sektora bankowego przed ich potencjalnymi wrogami, czyli przed byłymi pracownikami  (ze względu na posiadaną przez te osoby wiedzę).
….
Jak wyprowadzić w pole posłów?
….

Jaka była geneza tej koszmarnej w formie i treści ustawy? Jakiś nasz rządowy urzędnik przetłumaczył unijny bełkot (dyrektywę 2014/17/UE: można założenia opisać w kilku zdaniach, a jest rozpisana na stron 30) bez zrozumienia. Potem wzięli się za to „fachowcy”, m.in.: ZBP, KNF, NBP, BCC, Lewiatan, BCC i parę innych instytucji, z których duża część  siedzi na garnuszku sektora bankowego.  To zupełnie tak jakby kazać lisowi pilnować kurnika.  Następnie, wykorzystując swoje kontakty  w mediach, bankowi lobbyści  objawili opinii publicznej, że to wspaniała ustawa. W ten sposób perfidnie oszukano niemal wszystkich posłów, którzy do ustawy pewnie nawet nie zajrzeli.
….
Tylko dwóch parlamentarzystów głosowało przeciwko przyjęciu ustawy. Byli to Poseł Jacek Wilk (Kukiz`15) oraz Poseł Stanisław Huskowski (UED). Można przeczytać ustawę przed głosowaniem? Można!
….
Stu gniewnych senatorów
….

Panie Senatorze, niech spróbuje Pan przekonać w Senacie swoich kolegów i koleżanki, aby unicestwić tego unijnego potworka, napakowanego trucizną po uszy przez lobby bankowe. Jak to uczynić? Wzorem niech będzie główny bohater  pamiętnego filmu Sidneya Lumeta  z 1957 r. – „Dwunastu gniewnych ludzi”.
……..
Ustawa  w obecnej formie w żaden sposób nie chroni konsumentów, a jedynie wzmacnia pozycję sektora bankowego. Polska, która obecnie często jest określana mianem Rzeczpospolita Bankowa,  po wprowadzeniu tejże ustawy stanie się Bankustanem.
….….
Bądźmy w swoim kraju Polakami, twórzmy dobre prawo, a nie unijne. Czasem opłaca się pokazać gest Kozakiewicza eurokratom i unijnym urzędasom, nota bene – są oni w omawianej dziedzinie ignorantami.  Zróbmy to i w tym wypadku.  Ustawa, jeśli ma wejść w życie – jest do kompletnego przerobienia.
….
Krzysztof Oppenheim


Krzysztof OPPENHEIM:  ekspert finansowy od kredytów hipotecznych, restrukturyzacji  i konsolidacji zobowiązań, związany z bankowością od 1993 r. Pionier na rynku pośrednictwa kredytowego.  Specjalizuje się także m.in.  w upadłości konsumenckiej i pomocy frankowiczom.  Twórca bloga „Poradnik dla Zadłużonych”.