Upadłość konsumencka, a działalność gospodarcza c.d.

Pojawia się dość często opinia, iż były przedsiębiorca, który nie dopełnił formalności i nie złożył – w stosownym czasie –  do sądu wniosku dotyczącego upadłości swojej firmy, nie może skutecznie ubiegać się o upadłość konsumencką. To nieprawda. Aby mieć szansę na przeprowadzenie skutecznie upadłości przedsiębiorstwa, trzeba przede wszystkim mieć na to środki. Na początek nie mniej niż 40-50 tys. zł. 

.

Różnica jest bowiem zasadnicza: przy upadłości konsumenckiej koszty postępowania są pokrywane przez Skarb Państwa, ma to miejsce także w sytuacji, kiedy wnioskodawca nie ma żadnego majątku. Powyższe jednak nie obowiązuje przy upadłości podmiotów gospodarczych, w tym wypadku całość kosztów (w tym wynagrodzenie syndyka i jego pracowników, wyznaczonych do tej sprawy) musi pokryć wnioskodawca.

.

Najczęściej więc, kiedy dana firma traci płynność, jej właściciel ani myśli o tym, żeby ostatni grosz przeznaczyć na gażę dla syndyka. Prawdą jest też, że w ten sposób działa ów przedsiębiorca wbrew obowiązującemu prawu. Działanie takie – czyli zaniechanie złożenia wniosku o upadłość firmy w odpowiednim czasie – jest obecnie w Polsce niemal powszechne, na tyle, że weszło już do kanonu działania podmiotów gospodarczych będących w tarapatach finansowych. Praktyka wyparła więc teorię. Powstał zwyczaj, który po części został zaaprobowany przez sądy, jako nie objęty surowymi sankcjami.

.

We wnioskach o upadłość konsumencką takich osób zawieramy po prostu stosowną adnotację, z jakiego powodu ów przedsiębiorca nie wykonał swego obowiązku. Czyli: dlaczego we właściwym czasie nie złożył wniosku o upadłość przedsiębiorstwa. Do tej pory nie mieliśmy z tego powodu, ani jednego oddalenia przez sąd wniosku eks-przedsiębiorcy.