Czy składając wniosek o upadłość konsumencką, można uratować samochód?

Posiadany samochód zawsze należy wpisać do wniosku o upadłość konsumencką jako składnik mas upadłości. Czyli teoretycznie zostanie pojazd ten sprzedany, a środki w ten sposób uzyskane trafią do wierzycieli.

Jest jednak kilka wyjątków. Przypadek
pierwszy: samochód jest naszym narzędziem pracy. Jeśli wnioskodawca jest taksówkarzem, albo rozwozi pizzę i do tego jest niezbędny własny samochód: można we wniosku złożyć prośbę o wyłącznie auta z masy upadłości. Z oczywistych względów: nie mam samochodu to nie zarabiam, więc nie będę miał w przyszłości szans na dokonywanie wpłat na poczet planu spłaty wierzycieli.

Inna sytuacja, kiedy powinniśmy wnioskować o wyłączenie auta z masy upadłości, to przyczyny humanitarne. Jeśli np. wnioskuje o upadłość matka samotnie wychowująca niepełnosprawne dziecko, co wiąże się z koniecznością rehabilitacji i dojazdami na te zajęcia, to barbarzyństwem będzie pozbawianie tej osoby narzędzia transportu.

Powyższe sytuacje tym bardziej mają szansę na uzyskanie zgody sądu na pozostawienie upadłemu samochodu, jeśli tenże nie jest wiele wart przy ewentualnej sprzedaży. „Niewiele” w tym wypadku można przyjąć jako równowartość kwoty maksimum 10 tysięcy zł, aczkolwiek jest to wyłącznie moja opinia – takich zasad nie znajdą Państwo ani w ustawie, ani w żadnym dokumencie przedstawiającym wytyczne dla sądów. Mówimy tu po prostu o zdrowo-rozsądkowych zasadach działania w podobnych sytuacjach. Przecież: sędzia też człowiek!